piątek, 6 marca 2015

Się czyta! Się bawi!

Tym razem opowiedzieć chcemy o dwóch miesiącach. Było bowiem u nas troszkę zamieszania spowodowanego remontem części biblioteki /stąd te kartony i deski na
zdjęciach/. No i były też ferie. Zajęcia w zupełnie innym klimacie. Ale do rzeczy...
Z naszymi przedszkolakami musieliśmy porozmawiać całkiem poważnie i tak troszeczkę pożartować.
Na poważnie – było o kosmosie i higienie. Było wielkie „BUM!!!!!”, bicie piany i higiena Pluszowego Misia.
A żartobliwie porozmawialiśmy i poczytaliśmy o Babci CO ? Jeżeli ktoś nie zna tej wyjątkowej osoby – zapraszamy. Takiej babci nie ma w  całym tym ogromnym świecie!!!
Zrobiliśmy też torty. Jeden dla Babci /Dziadek też by nie odmówił/ a drugi dla Baby Jagi. Zadanie dla Was: czym różnią się Waszym zdaniem? Dla ułatwienia – zdjęcia poniżej.
Były tez pingwiny. Pik Pok opowiedział nam o sobie, rodzinie i o tym, z kim się przyjaźni a kogo się boi. Przyznał się też do wielkiej nieostrożności jaką było zjedzenie sardynek w... puszce. Jaki on podobny do nas!


Zabawna edukacja. Wizyty uczniów szkół podstawowych


 
Tam się czyta! Czyli biblioteka ma wychodne.



środa, 4 marca 2015

Ale jaja!!!


A konkretnie - jedno wielkie i duuuuuużo malutkich.
Na przedostatnim  przed Wielkanocą spotkaniu  /kolejne odbędzie się 30 marca - zapraszamy!!!!!!/ postanowiliśmy się troszeczkę pochwalić. A że Panie miały czym, to na stole pojawiły się różności, cudności i inne piękności. Sami zobaczcie, jak to  wyglądało.
W chwilach wolnych od zachwytów nad własnymi i koleżanek wyrobami uczyliśmy się nieznanej nam sztuki składania papieru. Zwie się kusadama i wcale nie jest taka prosta.
Nasze pasjonatki wszystkiego  dzielnie sobie poradziły, co niewątpliwie sprawiło satysfakcję Panu Mariuszowi, który był tak uprzejmy zapoznać nas z zasadami składania papieru . Mało tego! Wszystkim nam zapewnił materiały.
Pięknie dziękujemy!

sobota, 28 lutego 2015

Co wiemy o czarownicach czyli czary- mary na Tele-Czytankach.


Kim są?
O zawsze  uznawano czarownice za wysłanniczki i diabła. W średniowiecznej Europie głośne były procesy czarownic, czyli  kobiet pozostających,  w  kontakcie z siłami nadprzyrodzonymi.
Były to zazwyczaj niewinne kobiety, o nieco odmiennym wyglądzie i zachowaniu.


Co robią? 

 Czarownica rzuca uroki i czary, które wymyśla nocą w swoim domu. Musi doskonale znać się na ziołach, latać na miotle i znać na pamięć wszystkie zaklęcia. Sporządza diabelskie napoje i trucizny. Czyta przyszłość z kryształowej kuli i fusów.

Dawniej straszono nimi dzieci, wymuszając posłuszeństwo. Obecnie -  przedstawiane są jako szpetne kobiety na miotle . I w tym wydaniu  bawią a nawet  śmieszą.

I my też świetnie się bawiliśmy z przygodami Winifredy – Wiedźmy z książek Valerie Thomasa. Magiczne napoje, wędrujące rodzynki, kolorowe eliksiry… To tylko kilka elementów zabawy.

A na koniec stało się coś niesłychanego! Pieniążki w naszej bibliotecznej skarbonce zamieniły się w cukierki!!!! To dopiero była radość. Czerpaliśmy ją całymi garściami.

A tak na marginesie – do Pań…. tuż przed Dniem Kobiet.

Jest w nas coś z księżniczki o ile mamy swojego księcia, który zadba o nasze / księżniczek / potrzeby.
I możemy też objawić swoje oblicze czarownicy. Pomysłów nam raczej nie brakuje, ale to już zostawmy do indywidualnego rozważenia.

Może wystarczy wstać rano i spojrzeć w lusterko? I zapytać: „ Lustereczko, powiedz przecie….”