wtorek, 14 kwietnia 2015

Się czyta! Się bawi!



Proszę Państwa- oto wiosna!
Kolorowa i radosna.
Przyszła, w okno zapukała,
Potem w kosmos odleciała!
Tam się grypy nabawiła
 Z Czarownicą na ziemię wróciła.
Taki ten wierszyk – bez elegancji!
Proszę Was zatem o dar tolerancji.
Bo czasem tak się niestety składa
Że choć są rymy – chwalić się nie wypada.

W marcu działo się niemało… Ponad dwadzieścia spotkań. Wiele przeczytanych książek. Wiele tematów. Królowała wiosna, ale że ciepło się zrobiło to i Czarownice nas odwiedziły…
… i świątecznie się wykształciły…
… i małpi ród poznały …
…i na pięciolinii z nutkami poskakały.
Trudno wszystko to opisać słowami i dlatego – jak zawsze- zapraszamy do obejrzenia zdjęć.
A co Wam podobało się najbardziej?


Tam się czyta! Czyli biblioteka ma wychodne.


Zabawna edukacja. Wizyty uczniów szkół podstawowych.


Goście specjalni.

piątek, 3 kwietnia 2015

Zając w cieście i faberge z papieru.

Na drugim w tym miesiącu spotkaniu Pań Pasjonatek można było i zjeść, i wzrok nacieszyć i wymienić się dorobkiem.
Ponownie mieliśmy ucztę dla oka. Wystarczy spojrzeć chociażby na papierowe faberge! Po prostu - cudeńka. Wszystkich jajek pilnował jeden tylko kurczak, ale za to jaki przystojny. Zachęcamy do oglądania.
Pragniemy też wspomnieć, że o naszych bibliotecznych spotkaniach napisano w wiosennym wydaniu Gazetki Indykpolu.
Relacja - wkrótce.
A my życzymy wymarzonych Świąt!!!!!

czwartek, 2 kwietnia 2015

Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci

 ...obchodzony jest od 1967 roku w dzień urodzin wielkiego, duńskiego bajkopisarza - H. Ch. Andersena.




Kartka z kalendarza




środa, 1 kwietnia 2015

Jajeczko, żółteczko- BĘC!!!

Ko... ko... koniecznie obejrzyjcie relację z ostatnich Tele - Czytanek. Wybraliśmy się tym razem do... kurnika. Pani Kwoka zaprosiła do siebie małe ko... ko... kokoszki i nieco większych ko.. ko.. kogucików, aby pokazać im, kto tu rządzi. Ale się nie udało! Bo do rządzenia się jajko zabrało!
Ale po kolei...
Najpierw był teatrzyk o czterech jajeczkach, na które ogromną ochotę miał pewien ko... ko... kotek.
I tu był pierwszy szok. Autorką przepięknych kukiełek była - jak zawsze - Pani Nina. Jakaż Ona zdolna! Dzieciaki nie mogły oderwać rąk od prawie prawdziwej kury, a jajkom okazały niewiele mniejsze zainteresowanie. Zresztą - oceńcie sami. Prawda, że piękne!


Potem jaka gęsto zapełniły  czytelnię a do zabawy wkroczyli nasi wspaniali Rodzice.
Wszak ko... ko... kokoszki i ko... ko... koguciki potrzebują wsparcia ko... ko... kochanych Mam i Tatusiów.
Pięknie się bawiliście za co z serca dziękujemy! Wspomnienie  tańca ko... ko... koszki towarzyszy nam do chwili obecnej i wywołuje uśmiech na twarzy.

P.S.
Pan Jarek natomiast otrzymuje tytuł Super Ochotnika. Wielkie podzięko... ko... ko... wanie.